Posty

Wyświetlam posty z etykietą Święta

Kolejny beznadziejny poradnik o prezentach.

Obraz
Wchodzę na moje ulubione blogi, czy może mniej ulubione... Zacznijmy od nowa. Wchodzę do internetu, zaglądam na blogi i WSZĘDZIE, wszędzie trafiam na „Kup prezent idealny – poradnik”, „Dziesięć pomysłów na trafiony prezent”, „Prezenty, które ucieszą twoją drugą połówkę”. Natknęłam się nawet na pewną wypowiedź, która sugeruje, że każdy rasowy blogger powinien napisać wpis o prezentach idealnych: Cóż. Zawsze wolałam dachowce od kotów rasowych. Na same tytuły tego typu postów mogłabym odpowiedzieć w jednym zdaniu. Kup prezent idealny = użyj mózgu i odrobiny kreatywności. Dziesięć pomysłów na trafiony prezent, czyli post z cyklu „zerżnę co nieco z dwóch blogów i dodam kilka obrazków z shutterstocka”. Chcesz prezentu, który ucieszy twoją drugą połówkę? Kup jej po prostu wibrator. Nie, to nie będzie kolejny nudny poradnik o prezentach idealnych. Dziś zajmiemy się tym, jakich prezentów nie kupować, żeby nie wyjść na idiotę. ( by the way słucham Timberlejka, chcecie posłuc...

I sto latek na dodatek, by smaczniejszy był opłatek... i inne bzdety.

Obraz
Cześć! Z góry ostrzegam, że dzisiejszy wpis nie zawiera ani krzty Belfastu... ale przecież to pamiętnik z emigracji, a dla każdego (no, prawie każdego) emigranta bardzo ważne są również powroty do domu . Święta, Święta i po Świętach. Przypominam się jednak niechlubnie, zaniedbałam przecież tego bloga jak cholera. Może po części rzeczywiście mi się nie chciało, a po części nie chciałam składać Wam oklepanych życzeń? Dużo w tym prawdy. Obserwuję narastającą modę na hejtowanie Bożego Narodzenia. Serio, to jest wszędzie, nawet w Klanie (tak, oglądam Klan, cisnę bekę od dobrych kilku lat). Że obłuda, fałsz i plastikowa sztuczność, że nudy, dramat i w ogóle czemu nie puszczą mnie już do kompa żeby ponapieprzać w CS'a, tylko mam jeść przy stole jakiegoś idiotycznego karpia? Kto to kur** wymyślił?! Najgorsze jest klepanie tych debilnych regułek smsami, lub wiadomościami na fejsbuku. Po co kopipejstować, przecież dla mnie samo „Wesołych Świąt!” jest o stokroć bardziej wartościowe...