Posty

Wyświetlam posty z etykietą Iceland

ICP #5: Świat, w którym czekiwania i plany < Rzeczywistość

Obraz
**Uwaga. Informacja dla ludzi starszych, o których wiem, że czytają mojego bloga, a mają prawo czegoś nie wiedzieć. Wszystkie słówka podkreślone na inny kolor to linki, w które możecie kliknąć i cieszyć się muzyką. Śmiało :) ** Jest niedziela, 25 lipca. Dzień, w którym dodałam wpis o turystach.   Wiem, co czeka mnie za tydzień w sobotę i wiem , że m u s z ę zacząć pisać już teraz. Czasem marzę o tym, żeby przysiąść na piętnaście minut i pochrzanić o jakichś bzdetach, ale potem myślę, że dużo lepiej stawiać na jakość i trochę się nad tym napocić, niż pogadać o niczym i odejść z uśmiechem zwycięzcy na ustach. Jeśli chodzi o terminy, jestem przypadkiem skrajnie krytycznym. Nienawidzę zobowiązań, a od tych długoterminowych uciekam jak krótkodystansowiec na olimpiadzie. Gardzę jakimikolwiek terminami, najchętniej wyrzuciłabym kalendarz, razem z zegarkiem i wszelakimi grafikami i spaliła to w cholerę. Bo rozumiecie, to u mnie jak z długami. Wiem, że czeka mnie opowieść o tym, ja...

ICP #4: Ludzie, rodzaje turystów, kempingi.

Obraz
Cześć! Wybaczcie spóźnienie. Nie było mnie wczoraj cały... a, pieprzyć to. Nie mam dla Was żadnego usprawiedliwienia. Po prostu byłam zbyt leniwa, by zdążyć na czas. Już to nadrabiam, obiecuję! Bierzcie i delektujcie się - mówi, niczym ksiądz z ambony - Otwierajcie delikatnie, by nie uronić niepowtarzalnego smaku. Najbardziej relaksuje mnie ta w zielonej saszetce, wprawia chwilę w nastrój przejrzysty i ulotny – stoję obok i patrzę z zażenowaniem na typa dobrze po dwudziestce, który rozdaje herbatę zziębniętym podróżnikom produkując się co najmniej, jak gdyby występował w reklamie Twiningsa. I myślę sobie – Chryste, co ja tu robię? Jeżeli ktoś wybiera się na Islandię z zamiarem odpoczynku od ludzi (co między innymi My chcieliśmy zrobić), w większości czasu będzie się na tym po prostu przejeżdżał. Może ludzi w bród tutaj nie jest, le najbardziej popularne miejsca oraz kempingi nie stronią od turystów, a co za tym idzie – turystów dobrych, złych, bez piątej klepki i ogarniętych...

ICP #3: Jak przeżyć, by nie zbankrutować i dlaczego wszystko jest takie drogie

Obraz
Cześć! Jednymi z najbardziej poszukiwanych informacji w Internecie, które dotyczą Islandii, są właśnie ceny. Ja, choć szukałam wiele miesięcy przed wyjazdem, nie znalazłam zbyt wielu wskazówek i dopiero osoba, która mieszka na Islandii rozwiała moje wątpliwości pokazując co, jak, gdzie i ile kosztuje. Postaram się zatem opisać wszystko tak dokładnie, jak tylko się da. Zacznijmy od pewnego faktu, który musimy sobie uświadomić. Prawda #1 - Islandia jest cholernie droga. Cholernie.    Niestety. Jedyne, co możemy zrobić podczas podróży, to zaoszczędzić – wydania mnóstwa kasy i tak nie unikniemy. Prawdopodobnie zależy to nie tyle od przelicznika walut, co przeciętnych zarobków na Islandii. Porównując sprawę do Wielkiej Brytanii – tutaj Polaków, którzy przyjeżdżają na wakacje, przerażają ceny głównie dlatego, że przez kurs funta muszą je mnożyć razy sześć (no dobrze, po Brexicie to już raczej razy pięć). W suchych liczbach, bez określania walut, zarabiamy bardzo podo...

Preludium.

Obraz
Pięć lat temu ktoś pokazał mi film, który nieodwracalnie zmienił moje życie. Żadne couchingi, filozofie, wykłady motywacyjne – nic z tych rzeczy. Ktoś chciał opowiedzieć mi o muzyce. To miał być film, który pokaże mi zespół, ludzi, kulturę. Nigdzie nie był dostępny, więc gdy wreszcie go dorwałam, czułam się, jakbym w totka wygrała. Obejrzałam i coś się zmieniło. Coś się popsuło i wszystko było nie tak. Świat wokół wydawał się dziwny. W głowie pomysły na nowe zdjęcia piętrzyły się tak, że nie mogłam spać po nocach, bo nie potrafiłam wyłączyć mózgu. Nie sypiałam, albo budziłam się z krzykiem. Zaczęłam się zastanawiać, czy ja naprawdę pochodzę z Polski. Pamiętam ból i niemoc, bo od tamtej pory miałam ogromne marzenie, ale było równie nierealne, co lot na księżyc. No, chyba że miałabym tatusia na szczycie korpo, a mamusię w sejmie, ale nie miałam ani tego ani tego, dzięki Bogu z resztą. To bolało. Mówią, że pieniądze szczęścia nie dają, może nie, ale tylko one były w stanie ukoić mój bó...